7 komantarzy do wpisu: “Okres próbny dla młodych kierowców

  1. STOP. Ja sam znam odpowiedź. DLATEGO ŻE prawo ustalają identyczni 40-50-60 -letni idioci, którzy sami sobie nigdy w życiu nie nałożą obostrzeń bo po co mieliby wkładać na swoje własne plecy ciężki plecak? To dokładnie tak jak w przypadku posłów, którzy wypłaty poselskie zmniejszaliby dopóty, dopóki sami nie zostaną posłami.
    Listek też jest ideą do kitu – sam mam naklejony sam z siebie i stojąc na prawidłowym pasie i wszystkiego dokonując prawidłowo ktoś na mnie trąbi. TO JEST GENERALNIE DOBRE ALE NIE W TYM CHAMSKIM KRAJU. Po zdaniu egzaminu dosyć twardo zderzyłem się z chamstwem i grubiaństwem polskich dróg i nie życzę nikomu żeby był oznakowanym kozłem ofiarnym. Zaraz po zdaniu egzaminu zacząłem jeździć przepisowo 50 km/h w mieście, bo tyle przewiduje ustawa. Efekt? Trąbienie i masowe wyprzedzanie, a to naprawdę nie jest wygodne kiedy przed Tobą wyrasta kolumna samochodów i jesteś otrąbiony z każdej strony. Bo „doświadczonym” kierowcom się spieszy. To wobec nich powinno się założyć takie obostrzenia żeby ukrócić ich brak kultury i wywyższanie się na drodze.

  2. Patrząc na wchodzące od kilku lat zmiany widzę pewną patologię. Zastanawiam się, jakim cudem kierowcy, którzy zdawali egzamin na prawo jazdy 20-30 lat temu, kiedy egzamin był w stosunku do dzisiejszego dużo łatwiejszy, żeby nie powiedzieć „prawo jazdy za osełkę masła” dzisiaj jeżdżą generalnie bezwypadkowo i nikt ich za potencjalnych zabójców, nie uważa. Natomiast nas – ludzi którzy w dużej części nie wyjeździli 30h z instruktorem, tylko dużo więcej, niektórzy nawet drugie tyle, bo egzamin jest cholernie upierdliwy i niejeden doświadczony kierowca by go nie zdał (skoro niektórzy potrafią uwalić za to że komuś dłużej schodzi z zapięciem pasów, bo coś się dzieje z zamkiem), którzy testy zdawaliśmy nie znając pytań, obarcza się zbiorową odpowiedzialnością za paru owszem, idiotów którzy chcąc zaszpanować doprowadzili do tragedii. Niech mi ktoś odpowie na pytanie, dlaczego nie działa to w przypadku niedowartościowanych 40-letnich facetów, którzy chcąc zaszpanować przez 20-letnią kochanką także doprowadzają do wypadków? Masa wypadku ma miejsce właśnie dlatego, że ktoś jeździ już 10-20 lat i myśli że wie o aucie wszystko – i może i wie, tylko że to usypia jego ostrożność i nieszczęście gotowe.

    • To prawda, że egzaminy na prawo jazdy są coraz trudniejsze ale i liczba samochodów oraz nasilenie ruchu jest większe niż 20-30 lat temu. Statystyki wskazują, bez względu na to jaki mamy stosunek do statystyk, że osoby w wieku 18-25 lat popełniają najwięcej wypadków drogowych. Co 3 osoba. która ginie na polskich drogach ginie w wyniku wypadku którego sprawcą był kierowca w wieku 18-25 lat. Zakłady ubezpieczeniowe kalkulując stawkę ubezpieczenia biorą między innymi pod uwagę wiek oraz okres posiadania prawa jazdy przez ubezpieczającego.

      To nieprawda, że wieloletni kierowcy jeżdżą bezwypadkowo. Jesteśmy na drugim miejscu (ale od końca – na pierwszym jest Rumunia) pod względem umiejętności kierowania pojazdem oraz wypadkowości w Europie. Na polskich drogach co tydzień giną 62 osoby. Ta wypadkowość co roku maleje, ale ciągle jesteśmy w czołówce.

  3. Czy dobrze rozumiem? Zdałam egzamin w październiku 2013 roku, czyli na nowych zasadach, ale okres próbny mnie nie obejmie bo wchodzi on dopiero od stycznia 2016 roku? Proszę o potwierdzenie, z góry dziękuję.

Wyraź swoją oponie o tym wpisie

Przy dodawaniu nowych komentarzy proszę pamiętać tylko o polityce komentarzy! Komentarze służą do wyrażania opinii na temat opublikowanego tekstu, lub zadawania pytań dotyczących tego wpisu. Nie służą do reklamowania własnych stron, pozycjonowania ich ani zadawania pytań nie związanych z tematem wpisu. Jeśli masz pytanie napisz do mnie e-maila.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *